|
środa, 31 października 2007
fryzjerski stres...
W końcu trzeba się od czasu do czasu do fryzjera wybrać. Szkoda, że nie umiem sama sobie obciąć włosów. Ale niestety- za krótkie mam ramiona, które na dodatek nie chcą się wyginać we wszystkie strony.
sobota, 20 października 2007
notka nocna
Czasem przerwa dobrze robi. Odświeża. A do tego słucham sobie Maroon 5. Mam kilka piosenek. Oglądam ich klipy in You Tube. J.
p.s.
środa, 29 sierpnia 2007
Nie wiem, jak to się dzieje, że może być dobrze i strasznie w tym samym czasie. Dobrze, bo cóż, nie powinnam narzekać. Mam co jeść, ubrać się jest w co. Mogę posiedzieć przed kompem i poczytać co tylko chcę. Mogę napisać coś na blogu. A w środku, w głowie gdzieś siedzi we mnie jakiś smutny duszek. I wcale się mu nie wydaje, że jest tak miło i przyjemnie. Ok, może jest w porządku, ale brakuje sensu, brakuje tego czegoś co powoduje, że życie kręci się szybciej, że brak czasu na wszystko, a jednocześnie mnóstwo czasu. Że aż chce się rano wstać wschó słońca zobaczyć i znaleźć 5 minut na jego zachód... Że wszystko idzie do przodu, a nie wisi nijako pomiędzy kolejnymi datami z kalendarza..
wtorek, 28 sierpnia 2007
Polka
Przypadkiem dostałam w swoje ręce "Polkę" M. Gretkowskiej. Świetnie czytało mi się tę książkę. Bardzo lekko i szybko. Ciekawie napisana. Interesujące spostrzeżenia. Może się nie znam, bo sama w takim stanie nie byłam- ale podoba mi się sposób, w jaki autorka podchodziła do swojej ciąży, w jaki sposób zwracała się do swojego rosnącego brzucha. ;) Ogólnie- trafne, moim zdaniem, spostrzeżenia na temat pewnej rzeczywistości. Zaciekawiła mnie na tyle, że pomyślałam o przeczytaniu jakichś innych książek Gretkowskiej. Poszwędałam się po kilku stronach www, która mają jakieś tam serwisy książkowe. Popatrzyłam co ludzie piszą- i niekoniecznie dobrze oceniają twórczość pani Gretkowskiej. Wierzyć? Może coś w tym jest. Nie sądzę jednak, że negatywne stwierdzenia ze strony kilku czytelników, którzy zebrali się na napisanie jednego zdania, że fe i bu powstrzymają mnie od sięgnięcia po kolejną książkę tej autorki. J.
sobota, 25 sierpnia 2007
Udało mi się dziś złapać moją serdeczną licealną przyjaciółkę. Złapać na gg, znaczy się. A w między czasie zaczęłam robić mały projekt. Czas wrzucić kilka swoich zdjęć (moich, znaczy zrobionych przez mnie- ja stoję zwykle po tej stronie obiektywu, z której widać co będzie na zdjęciu...). Teraz jednak czas na relaks... Jakąś książkę sobie poczytam...
niedziela, 19 sierpnia 2007
w oczach innych
Wybrałam się dziś rano na małą przejażdżkę. Z konkretnym celem, ale to nie ważne. Wycofując z podjazdu zahaczyłam samochód sąsiada, stojący po przeciwnej stronie ulicy. Nie będę się rozpisywać na temat jak wygląda ulica, ile samochodów itp.- w każdym razie w weekendy bywa tutaj ciasno, żeby nawet z podjazdu wycofać. Został mały ślad na jego samochodzie i mały ślad na moim. Ogólnie mój M. stwierdził, że to nic wielkiego. Wierzę mu na słowo! Podczas "zahaczenia" było słychać pewnien odgłos. Ja nie mogę dokładnie ocenić, jaki bo wewnątrz samochodu, przy zamkniętych okanch, nie był on szczególnie słyszalny. Po obadaniu sytuacji, swtierdzeniu tego, co powyżej, wróciłam na pierwotnie zaplanowaną trasę. Po drodze napotkałam wzrok spacerowiczów, którzy moje "zahaczenie" słyszeli, ale widzieć nie mogli, bo ukształtowanie terenu im nie pozwoliło. Nawet nie wiem, dokładnie jak opisać sposób w jaki na mnie popatrzyli: oczywiście z pogardą i negatywną oceną, jakbym co najmniej potrąciła człowieka i uciekła z miejsca wypadku... Jest mi przykro, że nieostrożnie wycofałam. Ale jest mi potwornie źle, że ktoś, kto nawet nie widział tego, co się stało ani skutków, wydaje na mnie swoim spojrzeniem wyrok. Ktoś, kto nawet mnie nie zna, pewnie nigdy wcześniej nie widział... J.
sobota, 18 sierpnia 2007
robótki na drutach
Może to tylko ja... ale zawsze mam więcej chęci do zrobienia czegoś, niż potem cierpliwości i motywacji, żeby projekt dokńczyć.
wtorek, 24 lipca 2007
cierpliwość
Czasem mi jej bardzo brakuje. i czekam 20 minut, bo coś tam. Czy to ja żyję w dziwnej rzeczywistości- bez statków kosmicznych itp...?
wtorek, 29 maja 2007
I znowu
Znów sobie miłe, proste i wesołe filmy oglądam.
poniedziałek, 28 maja 2007
|